sobota, 16 lipca 2011

"Pasibrzuszek"...

Pora na przedstawienie naszego ukochanego kocurka (w zasadzie to mamy trzy "ukochane" kocurki).
To jest Zbysiu. Zbysiu czasem aniołeczek, czasem mały potworek, generalnie chodzący własnymi ścieżkami, ale do miski z jedzeniem trafi zawsze. No chyba, że miska jest akurat pusta to trzeba wtedy poprosić grzecznie łapką, jeżeli to nie pomoże to trzeba mocna się wydrzeć, a jeżeli i to nie pomoże to trzeba ząbkami uszczypnąć albo ugryźć trochę mocniej.
Jumbo Jet Bagira*PL czyli najgrubszy kot w domu :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz