niedziela, 2 września 2012

the best cat in the backyard

Dwa lata temu, 11 września odeszła nasza podwórkowa kotka Maminusia. Miała nowotwór kości, bardzo bolesny i bez szans na wyleczenie, jednak my za namową weterynarzy chcieliśmy ją oddać na operację. Niestety nie zdążyliśmy i Maminka odeszła w wielkim bólu.

Maminusia przyszła nie wiadomo skąd na nasze podwórko. Była w zaawansowanej ciąży, stąd chyba jej imię. Urodziła kociaki, którymi bardzo dobrze się opiekowała, później gdy jej dzieci już dorosły i poszły na swoje podwórka, Maminka opiekowała się małymi kurczakami i kaczuszkami :)

Była bardzo grzecznym, spokojnym i kochanym kotkiem. Nigdy nie wychodziła poza swoje podwórko....
a my nigdy o Niej nie zapomnimy.















 Najpierw zawsze jadły dzieci, potem Maminka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz