wtorek, 30 października 2012

2 lata chłopaka

Dwa lata temu zamieszkał z nami Totoro. Dokładnie 30 października 2010 r. pojechaliśmy do Lublina po naszą małą kochaną kruszynkę. W porównaniu do swoich ciotek shih-tzu wyglądał na naprawdę mikroskopijnego psiaka, aż nie mogliśmy uwierzyć, że kiedyś będzie taki duży jak one. A jednak. Tosiek wyrósł na ślicznego i zgrabnego pieska z charakterem :)

Jus biegnę i jestem pierwsy :)

Brzuszkowe mizianki :)










Popracuję troszkę...

 














Bo my dużo śpimy :)

Spałem sobie wygodnie na sofie, ale Tosiek poszedł na podłogę no to co... sam ma tam leżeć?
Tosiek może by do mnie nie przyszedł, ale ja jestem tym braciszkiem, który ma bardzo, bardzo duże serduszko.
Tosiu, też jest kochanym pieskiem, ale matka mówi, że jest zazdrosny i czasem złośliwy :)





poniedziałek, 29 października 2012

Śpioch i foch...

Tosio grzecznie spał, ale jak zobaczył aparat fotograficzny to najpierw pokazał brzuszek, a potem, że ma mnie dość...




niedziela, 28 października 2012

Powitanie zimy

Pierwsze wyjście chłopaków na śnieg. Zastanawiam się czy pamiętają zeszłoroczną zimę, sądząc po minie Tośka, owszem pamięta.
Boboś zachwycony. Nie było możliwości utrzymania go na smyczy, bo musiał szybko wszystko zobaczyć, zanurkować, wytarzać się i pobiegać w śniegu. Nie zwracał uwagi na zgubione buciki, po kolei każdy bucik został gdzieś w śniegu, ale Boboś leciał szybciutko dalej. Nawet nie miał czasu na siku :)
A Tosiu.... szybko siku-sik i najlepiej do domu, bo śnieg przecież jest zimny i mokry...

Zgubiłem pierwszego bucika.












Biedactwo kochane się wywaliło, bo przednie łapeczki nie nadążyły za ciałkiem :(