sobota, 15 grudnia 2012

Bobo niejadek

Dzisiaj rano Pańcio karmił Boba trochę na siłę, bo od jakiegoś czasu Bobo jest bardzo, ale naprawdę bardzo wybredny. Nie będzie jadł suchego, chyba, że to będzie kocie żarcie, nie będzie jadł puszek, a gotowane tylko wtedy jak jest naprawdę głodny... ale za to chlebuś z masełkiem, frytki, serek żółty, pomidorek to zawsze.
Wytresował sobie nas, bo wie, że nie pozwolimy na to, żeby chodził głodny to wybrzydza...

Totoro zje wszystko, poza suchym. Puszki - uwielbia, gotowane - uwielbia, fakt, że czasem jedzenie też musi poleżeć, żeby Tosiu zjadł, ale w końcu zje :) Z zazdrości, żeby Bobo mu nie zjadł, nie zorientował się jeszcze, że Bobo ma gdzieś jego jedzenie :)

Chlebek z pomidorkiem masz? Bo jak nie to ja nie będę jadł!

A Ty coś jadłeś Tosiek, bo zapaszek na brodzie nosisz :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz