środa, 16 stycznia 2013

Bonharen - rozpoczynamy leczenie

W poniedziałek (14.01) byliśmy z chłopakami w lecznicy. Tosiek pojechał na kontrolę oczu, ale to Boboś miał większą misję do spełnienia... dać sobie w żyłę :)
No i dał... ale bardzo niechętnie, strasznie się szarpał, bo przecież jego łapki są bardzo cenne i nikt nie może ich dotykać bez pozwolenia.
Generalnie całkiem sprawnie poszło podanie Bonharenu dożylnie, Boboś dostał swój ulubiony smakołyk - frytki i szybko zapomniał o bólu.
Co tydzień będziemy podawać Bonharen i zobaczymy jakie będą efekty :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz