poniedziałek, 21 stycznia 2013

Do żyłki :)

Dzisiaj chłopaki były znowu u swojego lekarza w Katowicach...

Boboś dostał drugą dawkę Bonharenu, był bardzo dzielny i dość grzeczny, bo nie wyrywał się tak jak ostatnio i podanie leku prosto w żyłkę poszło bardzo gładko i szybko. Pan doktor pochwalił też oczka i Boboś był załatwiony :)

Później Tosiu poszedł na przegląd... opowiedzieliśmy dosłownie o wszystkich przypadłościach naszego Tosiny i weterynarz zlecił badanie krwi pod kątem wątroby i trzustki. I co nam wyszło, hmmm... trzustka ok, ale jeden parametr z wątroby jest niestety przekroczony. Tosi ma zaleconą dietę lekkostrawną, Hepatiale forte i Trilac. Przy kolejnej wizycie z Bobusiem mamy powtórzyć badania.

A póki co to znowu mamy się czym martwić...

Jak wygląda pobranie krwi od Tosia? No cóż, spodziewaliśmy się rozlewu krwi tak jak to było przy pierwszym "przeglądzie", ale wyglądało to mniej więcej tak: Tosiu daj łapkę... Tosiu łapki nie daje, ale pozwala sobie ją wziąć, pozwala wygolić kwadracik i wreszcie pozwala bez najmniejszego ruchu pobrać sobie krew. Mało tego - patrzy sobie na to :) A potem się cieszy i macha ogonkiem, że to już koniec :)










Wyniki krwi z profilu wątrobowego od Totorka:
GOT - 27.7 U/l
GPT - 83.1 U/l 
AMYL - 779 U/l

Fotki Pańciowe :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz