sobota, 2 lutego 2013

Pracowita sobota :)

Chłopaki miały dzisiaj bardzo pracowitą sobotę. Czasu mało, a tak dużo rzeczy do zrobienia, spraw do pozałatwiania :)

Tosiu na przykład zajął się czytaniem...


Co to za czytadło, nie dla mnie... wolę się zdrzemnąć.

Boboś musiał poleżeć i zastanowić się głęboko nad swoją nową fryzurą :)

 I 15 minut później...
Dochodzę do wniosku, że taka krótka fryzura jednak jest wygodna, ale trochę mi zimno w zadek...

Tak, tak... shihtzaki mają swoje wizje kucyków...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz