czwartek, 30 maja 2013

Nowa zabawka

Znalazłem takie coś, całkiem fajne, bo można z tym ciekawe rzeczy robić. Nie wiem po co im to, ale już chyba niepotrzebują, bo mówią, że się zepsuło. Znaczy ja zepsułem? 

Bobo






Bobo jest zajęty psuciem siatki, to ja po prostu posiedzę sobie, albo pospaceruję...

Totoro



piątek, 24 maja 2013

Mmmmm.... rolls'y :)

Pyszne, właściwie najpyszniejsze na świecie psie przysmaki. Nawet ciastka z wątróbki ich nie przebiją i jak chcemy mieć trochę spokoju (jakieś 5, może 10 minut) to dajemy chłopakom rolls'y czyli suszoną pierś kurczaka nawijaną na wołową skórę. Pycha :)






A ja nie mam, a Bobo ma!






niedziela, 19 maja 2013

Odpoczywamy i ziewamy...

Tak długo czekaliśmy na słoneczko, a w końcu gdy przyszło to świeci za mocno. Jest nam gorąco i nic nam się nie chce, lubimy siedzieć na dworze, leżeć na chłodnej trawce, ale mimo wszystko dzisiaj było troszeczkę za ciepło. Wczoraj byliśmy dłużej na dworze, wczoraj też Tosiek był chory - pewnie coś zjadł w ukryciu i się zatruł. No i sami wiecie czym to skutkowało, wymioty i te sprawy... i dieta dla nas przymusowa :( Czyli niejedzenie, a my tego nie lubimy.
Tosiu i Bosiu




















niedziela, 12 maja 2013

last weekend

Dlaczego znowu pada?
Bo zaczyna się weekend...

Jednak tydzień temu świeciło słońce, było cieplutko i była sucha trawa. Chłopaki zadowolone, pełne energii, nie tak jak teraz... teraz śpią i czekają na lepszą pogodę.











Ciastka z wątróbką

Od wczoraj cały czas pada, chłopaki się nudzą, albo śpią. Pomyślałam, że trzeba im jakoś umilić ten pochmurny dzień i upiekłam im ciastka z wątróbką. W internecie jest mnóstwo przepisów na te ciasteczka, dlatego nie będę go tutaj podawać, tym bardziej, że ilość składników była oczywiście "na oko". Użyłam wątróbki indyczej, płatków owsianych, mąki razowej i jajka :) Testerom ciasteczka bardzo smakowały :) Nam niezbyt podobał się zapach unoszący się w kuchni podczas pieczenia :)

Tak wyglądają przysmaki z serii "wiemy co jemy":


czwartek, 9 maja 2013

Wiosenne szaleństwa

Chłopaki szaleją po ogródku aż miło. Tosiek zaczyna powoli przyzwyczajać się do trawy i do kaczek, Bobo biega sobie spokojnie szukając drobiu na swoim ogródku :) Czasem jak zaczyna bardziej szaleć musimy go zamykać w altance, żeby łapeczki odpoczęły, a potem biega dalej :)

Pod koniec maja znowu będziemy podawać bonharen, póki co jemy sobie Flexusa i dobrze się czujemy :)

Co tam masz fajnego?

Mam Cię!


Zaraz Cię upoluję :)

Tam gdzieś byłą piłeczka...


No i mały lansik :)