niedziela, 2 czerwca 2013

Dzień Dziecka dla piesków?

Jasne, że tak, przecież pieski to też dzieci i wymagają opieki i uwagi cały czas... właściwie zawsze będą dzieciakami, którymi trzeba się zajmować, nawet, gdy będą dorosłe :)
Z okazji dnia dziecka chłopaki dostały smakołyki i swojego ulubionego łososia (którego wcale nie zjadły). Niestety pogoda nie dopisała, padało cały dzień, więc siedziały niezadowolone i marudne w domu... ale dzień wcześniej i dziś jest ładne słoneczko :)

Mała bitwa nie na słowa :)



Wypoczywanko...



Jedzonko...


I słoneczna kąpiel :)


Zapomniałam napisać wcześniej - Bobo zmienił image i ma nową letnią fryzurkę - cały poza ogonkiem i głową ogolony na 3 mm, uszka i włoski na głowie skrócone :) W najbliższych dniach to samo czeka Tośka, bo już jest obrośnięty jak baran :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz