poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Bobolo - grzeczny, ale nie zawsze

Boboś zazwyczaj jest bardzo grzeczny, choć nie można powiedzieć, że nas słucha, najczęściej ignoruje :) Dzisiaj czuł się chyba bardzo dobrze, pomimo tego, że musiał pomęczyć się w basenie, bo jak z niego wyszedł to szalał na podwórku tak, że nie mogliśmy go złapać. Kości dudniły, a on z wariacką prędkością robił rundki po ogródku. Potem w domu zaczepiał Tosia, który miał go serdecznie dość i poszedł spać pod stół :)
Tym oczkom można wybaczyć wszystko, a taki trening od czasu do czasu przyda się na jego mięśnie :)







Idź już sobie z tym aparatem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz