niedziela, 26 stycznia 2014

Co słychać?

Brak wiadomości to dobra wiadomość... u nas wszystko ok. W prawdzie było trochę strachu wtedy, gdy Tosiu kaszlał całą noc, okazało się, że miał zapalenie górnych dróg oddechowych i musiał brać antybiotyk. Teraz na szczęście czuje się już dobrze, ale musi ubierać golf przy wychodzeniu na podwórko.
Bobo miał zapalenie spojówek... niby nic, ale bez kropelek do oczu się nie obyło. Potem pojechaliśmy na badanie okulistyczne i okazało się, że oczka zdrowe. Pańcio powiedział, że od teraz Bobo to DJ Bobo, a to dlatego, że oczka świeciły na zielono po kroplach diagnostycznych :) No i badanie krwi wyszło idealnie :)
A tak poza tym... 
siedzimy na podwórku i czekamy na śnieg :)

gdzie ten śnieg?

nie ma śniegu ale jest takie coś... co to?


nieważne co, ale moje!

ślad siedzenia też mój!

za to choinka była moja...

a drzemka wspólna...

a w przerwie pomiędzy spankiem małe siku. Jeden krzak mój, drugi Twój!

Posuń się już, ja też muszę tutaj!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz