środa, 12 lutego 2014

Kaczuszko, kaczuszko powiem Ci coś na uszko....

Zmartwienia zmartwieniami, ale szczęśliwe chwile tez muszą być :)
I tak Boboś zaraz po wyjściu na podwórko zobaczył kaczuszkę (kaczka jest ślepa na jedno oko i nie zauważyła chłopaków). Nie było czasu nawet się wysikać, bo kaczka była w centrum zainteresowania. Nie wiem co chłopaki sobie myślały, nie wiem jakie miały plany wobec tej kaczki, wiem natomiast, że były bardzo zawiedzione jak Kochaś (imię) poszedł spokojnie przed siebie...





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz