sobota, 8 lutego 2014

Snow battle

Jeszcze kilka dni temu był śnieg i była zabawa. Teraz... mokro, brzydko i w niektórych miejscach ślisko. Dlatego dzisiaj chłopaki pojechały na pierwszy dłuższy spacer. Dawno już nie były i zdążyły zapomnieć jak jest fajnie i jak wszystko inaczej pachnie, dlatego Bobo chciał być wszędzie natychmiast. Bardzo chciał biegać i bardzo się zmęczył. My mamy nadzieję, że to tylko zmęczenie i brak formy po zimie, a nie ból łapek.
Tosiek zresztą też musiał wszystko powąchać od razu :)

Ale, ale... fotek nie ma ze spaceru, ale za to są jeszcze z zimowego ogródka :)





 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz