niedziela, 8 czerwca 2014

Sposób na upał?

Nie mamy żadnego sposobu na upał, jak zawsze chłopakom bardzo przeszkadza temperatura powyżej 25 stopni, tak ostatnio chcą siedzieć tylko na podwórku :) W końcu tam jest więcej interesujących rzeczy do roboty niż w domu :)
W piątek miały mały wypad do weterynarza, swoją drogą nie rozumiem jak można się cieszyć z jazdy do lekarza pamiętając, że za każdym razem jest jakaś nieprzyjemna sprawa do załatwienia? Tofa - miał pobieraną krew "z okazji" zakończenia leczenia sterydem. Wyniki wyszły świetne, ale jeszcze nie możemy się cieszyć, bo teraz jest chyba najgorszy okres - jak organizm poradzi sobie z produkcją i magazynowaniem płytek krwi? Muszę też Tosia pochwalić, bo lekarz naciął bardzo dużego kaszaka skalpelem! i Tosiu zniósł to bardzo dzielnie. Tylko raz chciał ugryźć Pańcia :)
Boboś niestety ma lekkie problemy zdrowotne. Co drugi dzień wymiotuje sokami żołądkowymi, apetyt też ma nieco mniejszy. Na szczęście wyniki badań wątroby i nerek są w porządku, kreatynina nawet jest nieco poniżej dolnej normy. Na razie jemy lekkostrawne rzeczy, pijemy siemię lniane i zażywamy ranigast. I BAWIMY SIĘ NA PODWÓRKU! 















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz