środa, 22 października 2014

Brudne pieski to szczęśliwe pieski...

Właśnie... to powiedzenie sprawdza się szczególnie u Boba - czym brudniejszy, czym więcej błota i piachu na łapkach i mordce, tym mały bardziej szczęśliwy i zadowolony... Na każdym spacerze specjalnie wchodzi do każdej kałuży, podczas gdy Totoro dokładnie je omija...
Podobnie było w Istebnej... aaa, bo nie napisałam, że chłopaki pojechały z nami na cały, dłuuugi weekend do tej pięknej, małej miejscowości... głównie po to, żeby odpocząć. U chłopaków efekt był odwrotny, bo nie pamiętam kiedy ostatnio były tak zmęczone... ale co tam, były spacery, dłuższe i krótsze, mała wycieczka do Ustronia, no to jak tu odpoczywać?















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz