środa, 24 czerwca 2015

Najlepszy prezent na Dzień Taty :)

Najlepszy prezent jaki Tata psiaków mógł dostać z okazji swojego święta, to takie wyniki jakie ma Totoro. Akurat wczoraj Tata zawiózł swoje ukochane psiaki do lekarza i muszę powiedzieć, że była to dla nas bardzo miła wizyta. Chłopaki naszego zdania raczej nie podzielają, ponieważ przed nimi w kolejce był jeden, bardzo szczekający i piszczący pacjent (pozdrawiamy serdecznie Ferdynanda), którego krzyki bardzo zestresowały Tosia i Bosia. Ale - może dzięki temu Toś pozwolił sobie pobrać krew, a Boś pozwolił na zastrzyk Bonharenu.



czwartek, 18 czerwca 2015

1461

Gdy Bobo do nas przyjechał był małą kochaną kulą włosów, nieustannie zaczepiającą obrażonego Tosia. Był tak mały i tak ruchliwy, że teraz aż trudno to sobie wyobrazić. Czasem oglądam stare zdjęcia i próbuję sobie przypomnieć jak to jest trzymać w ręce takiego małego szczeniaczka... ale czasem wystarczy jedno spojrzenie Boba i już wszystko wiem... Bobo nic się nie zmienił, nadal jest najszczęśliwszym psem na świecie i nadal zaczepia Tosia. Z tą różnicą, że Tosiu już nie jest obrażony, a na zaczepki odpowiada z nawiązką.

1461 dni Bobo jest z nami.




I ulubione zajęcie Boba...



wtorek, 16 czerwca 2015

Nasze słodkości

Znalezione gdzieś w telefonie takie oto zdjęcia naszych chłopaków :)


To jest moja zabawka i nikomu jej nie oddam, nawet Bosiowi.

Tosiu może zabrać sobie wszystkie zabawki, ja tam wolę leżeć i słodko wyglądać :)

Ja swoich zabawek i tak popilnuję. Bo co, jak one wszystkie uciekną?

Nudy, nudy, wolę spać...



niedziela, 14 czerwca 2015

Żaden upał nam nie straszny!

Nic nas z ogródka nie wygoni, nawet jak jest 30 stopni my spacerujemy, biegamy, ale przede wszystkim wylegujemy się na trawce w cieniu :) Fajnie jest, musimy korzystać z pogody, bo jak przyjdzie zima Tosiowi już nie będzie się tak podobało na podwórku...













poniedziałek, 8 czerwca 2015

Bieżnia wodna

3 czerwca rozpoczęła się dla Boba sesja treningowa na bieżni wodnej. Bobo bardzo specyficznie choruje na dysplazję stawów biodrowych, ponieważ zdjęcia rtg mówią nam o tym, że powinien już dawno przejść operację, a on - uparciuch - biega, skacze, nie raz pogoni Tośka i nie ma przy tym ani kulawizny, ani przewlekłego bólu. Jedynie co mu dolega to coś w rodzaju skurczu, wtedy sam próbuje nastawić sobie łapkę, w gorszym razie pomaga masaż, który robimy my. Jest to ból intensywny, gwałtowny, ale jak szybko się pojawia tak szybko przemija i zdarza się stosunkowo rzadko. Ale... w wakacje chłopaki jadą w góry, w związku z tym Bobo musi zostać odpowiednio do wczasów przygotowany i stąd bieżnia wodna. Oczywiście również Bonharen, aby stawy dodatkowo jeszcze wzmocnić :)

Pierwszy, 15-minutowy trening Bobusia


Oczywiście po treningu musi być nagroda, a najlepszą nagrodą jest kość z pysznym szpikiem w środku :)




poniedziałek, 1 czerwca 2015