poniedziałek, 8 czerwca 2015

Bieżnia wodna

3 czerwca rozpoczęła się dla Boba sesja treningowa na bieżni wodnej. Bobo bardzo specyficznie choruje na dysplazję stawów biodrowych, ponieważ zdjęcia rtg mówią nam o tym, że powinien już dawno przejść operację, a on - uparciuch - biega, skacze, nie raz pogoni Tośka i nie ma przy tym ani kulawizny, ani przewlekłego bólu. Jedynie co mu dolega to coś w rodzaju skurczu, wtedy sam próbuje nastawić sobie łapkę, w gorszym razie pomaga masaż, który robimy my. Jest to ból intensywny, gwałtowny, ale jak szybko się pojawia tak szybko przemija i zdarza się stosunkowo rzadko. Ale... w wakacje chłopaki jadą w góry, w związku z tym Bobo musi zostać odpowiednio do wczasów przygotowany i stąd bieżnia wodna. Oczywiście również Bonharen, aby stawy dodatkowo jeszcze wzmocnić :)

Pierwszy, 15-minutowy trening Bobusia


Oczywiście po treningu musi być nagroda, a najlepszą nagrodą jest kość z pysznym szpikiem w środku :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz