środa, 15 lipca 2015

Jak świadomie karmić swojego psa? BARF

Skrót  BARF oznacza nie mnie i nie więcej jak biologicznie odpowiednie surowe jedzenie dla psa :)
Najzdrowsze, najbardziej przyswajalne przez psi układ pokarmowy i chyba najbardziej smakowite.

Dlaczego akurat takie jedzenie? Przecież o wiele łatwiej jest wsypać suche bobki do psiej miski, do drugiej nalać wodę i karmienie psa mamy z głowy. Szybko, tanio, wszystko odpowiednio zbilansowane, bo przecież tak obiecuje nam producent. 

Ja jednak tak nie chcę. Chcę karmić świadomie, a świadome karmienie psa nie polega na wsypaniu granulatu do miski.


Nie jestem również ekspertem żywienia, dużo mi brakuje do tego, aby stwierdzić, że znam się na psim karmieniu, ale - znam podstawowe założenia zdrowej diety BARF i wiem jak je stosować u moich psów. To akurat jest naprawdę bardzo proste...

Pierwszym krokiem do wprowadzenia diety jest wyliczenie dawki pokarmowej - dziennej i tygodniowej. Dawkę dzielimy procentowo na:


Produkty pochodzenia zwierzęcego dzielimy tak:
Proste? Bardzo proste. 
Do tak skomponowanego posiłku dodajemy suplementy, niezbędny jest olej z łososia, tran, witamina E, hemoglobina, drożdże browarnicze... 

O tym jak wyliczać dawkę dla psa, jak komponować posiłki i jakie dawki suplementów stosować przeczytacie na stronach poświęconych diecie - na przykład na forum barfnyswiat.org

Przed zmianą diety nasze psiaki odżywiały się zdrowo - a przynajmniej tak myślałam. Co dzień gotowaliśmy mięsa, dodawaliśmy warzywa, makaron lub ryż, wszystko gotowane w szybkowarze, aby nie tracić wartości odżywczych. Cóż z tego skoro, wartości odżywcze, witaminy, aminokwasy były tracone już w wysokiej temperaturze gotowania... do takiego posiłku psiaki dostawały czasem suche chrupki, czasem żywiły się tylko puszkami np. Lukullus, Hermans. Problemów z żywieniem nie miałam, ale to nie wystarczyło. Głównym powodem zmiany diety na surowe było oczywiście dobro psiaków. Bobo z ogromną dysplazją obu bioder i niestabilnymi łokciami potrzebuje budulca mięśni w najlepiej przyswajalnej postaci, potrzebuje przede wszystkim aminokwasów. Totoro, który często miał problemy ze skórą również musiał mieć wyeliminowane alergeny (a nie wiedzieliśmy jakie).
Przejście na dietę BARF nie jest skomplikowane, jedne psy przechodzą lepiej, inne gorzej, nasze - nawet się nie zorientowały, że w misce wylądowały kawałki surowego mięsa.

Kupujemy mięsa różne, z kością i bez, wieprzowinę, drób, królika... wystrzegamy się tylko podrobów wieprzowych i unikamy wołowiny, która najprawdopodobniej uczula Totora (ale trudny do osiągnięcia szpik, nawet jak jest wołowy to Tosiek dostanie). Kości zawsze są zmielone, bo chłopaki jedzą bardzo łapczywie.

Sezon na gęsinę już rozpoczęty, więc zapas mięcha zrobiony. Na zdjęciu szyje gęsie, porcje rosołowe, żołądki i serca :)


Nie ma nic lepszego dla psa - mięsożercy - niż mięso w czystej postaci. Żadne, najlepiej zbilansowane suche jedzenie nie może równać się z mięsem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz